Wczoraj, wspólnie z p. Markiem Michalakiem, Rzecznikiem Praw Dziecka, Dorotą Zawadzką (Supernianią), Renatą Durdą z “Niebieskiej Linii” (IPZ) oraz Konradem Wojterkowskim, szefem Krajowego Centrum Kompetencji, byliśmy w Sejmie, by obserwować głosowanie nad Ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ze względu na różne parlamentarne hocki-klocki głosowanie opóźniło się, ale udało się.
Najpierw posłowie odrzucili po kolei psujące ustawę poprawki zgłaszane przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Polskę Plus. Ze względów proceduralnych nie była głosowana poprawka, skądinąd moim zdaniem niedobra, dotycząca przetwarzania danych osobowych sprawcy i ofiary, zgłoszona przez ś.p. Izabelę Jaruga-Nowacką, nie pozwalał na to regulamin Sejmu. Panie poseł Wargocka i Rafalska (skądinąd niezwykle miła osoba), obie z PiS, przed głosowaniem poprawek i potem tuż przed głosowaniem całej ustawy wygłosiły płomienne przemówienia, wzywające posłów do “wykastrowania ustawy”, nadużywając formuły zapytań poselskich. Ich apel nie odniósł skutku. Najpierw posłowie odrzucili po kolei wszystkie “kastrujące” poprawki, a potem przyjęli całą ustawę. Niestety, nie wszyscy posłowie Platformy Obywatelskiej głosowali za ustawą, choć w klubie obowiązywała dyscyplina. Oznacza to, że najprawdopodobniej zapłacą dość wysokie kary finansowe. W przyszłym tygodniu opublikujemy pełną listę, kto jak głosował. Na razie na stronie Sejmu dostępny jest rozkład głosów przy poszczególnych poprawkach i całej ustawie.
Mamy wszyscy powody do świętowania. Ustawa wprowadza wiele ważnych zapisów. Oto najważniejsze z nich:
- Zakazane ma być stosowanie kar cielesnych oraz przemocy psychicznej wobec dziecka. Jest to tzw. zapis pozytywny, czyli pozbawiony sankcji karnej. Nie chodzi o to bowiem, by zamykać rodziców do więzienia za klapsa, ale o to, by każdy człowiek w Polsce wiedział i miał to jasno zapisane w prawie, że DZIECI BIĆ NIE WOLNO.
- W przypadku interwencji domowej dotyczącej przemocy to nie ofiara ma opuścić dom, jak było do tej pory i szukać schronienia. Dom opuścić będzie musiał sprawca przemocy i to niezwłocznie.
- Pracownik socjalny, działając z policjantem i przedstawicielem służby zdrowia, w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia będzie mógł natychmiast zabrać dziecko z domu. W ciągu 24h decyzję w tej sprawie będzie musiał podjąć sąd rodzinny. Co ważne, w pierwszej kolejności po zabraniu dziecka, należy szukać dla niego miejsca u innego członka rodziny, a dopiero potem, jeśli tego miejsca się nie znajdzie, będzie można umieszczać dziecko w placówce opiekuńczej.
- W każdej gminie powstaną zespoły interdyscyplinarne, w skład których wejdą m.in. policja, służba zdrowia, pomoc społeczna, kuratorzy sądowi, prokuratorzy, przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą ofiarom przemocy. Ofiara przemocy nie będzie musiała biegać od instytucji do instytucji, bo zespół ma skoordynować udzielaną pomoc.
Przed nami jeszcze prace w Senacie. Jeśli Senat nie zgłosi poprawek, ustawa trafi na biurka prezydenta (lub pełniącego obowiązki). Jeśli poprawki będą, ustawa wróci do Sejmu, który te poprawki przyjmie lub odrzuci. Prezydent może ustawę podpisać, zawetować lub wysłać do Trybunału Konstytucyjnego, przy czym, jeśli TK uzna ją za konstytucyjną, to wtedy prezydent musi ją podpisać. Mamy więc jeszcze trochę pracy przed sobą. I to pilnej, bo z ustawy wynika wciąż, iż ma ona wejść w życie 1 lipca 2010 roku.
RSS Feed
Twitter

Posted in
Tags: 








